Cały świat na talerzu.

Smaki i składniki z Europy, Azji, obu Ameryk, Afryki i Australii w jednym daniu? Jest taka potrawa, którą zna każdy, ale mało kto wie, że jej składniki pochodzą z różnych krańców świata. W dodatku jest jednym z najzdrowszych dań świata.

Podpowiedź, że jest to śniadanie niekoniecznie będzie prawdą, bo na przykład Włosi, choć ją znają, to rankiem i tak wolą croissanty, a w kraju, z którego pochodzi - ze Szwajcarii, je się ją na kolację. Irlandczycy polewają ją mlekiem, a Czesi lubią okrasić śmietaną. Polacy za to pokochali za prostotę w wykonaniu i za różnorodność w komponowaniu. Musli, bo o nim mowa, to zbiór najróżniejszych składników, które możemy dowolnie komponować, zalewać wodą, mlekiem, jogurtem, kefirem lub nawet kawą, jak robią to niektórzy. Dodatki do musli, czyli owoce, orzechy i bakalie pochodzą z różnych zakątków globu – z miejsc, w których są uprawiane. Śmiało można więc powiedzieć, że musli to najbardziej międzynarodowa potrawa na świecie.

Egzotyka w miseczce

Jeśli spojrzeć na miskę z musli pod kątem kontynentów, to znajdziemy tam i Europę, i Azję, obie Ameryki, również Afrykę i Australię. Bogaty w żelazo amarantus pochodzi z krajów obu Ameryk, Afryki i Azji. Tak samo kokos, który dzięki nasyconym kwasom tłuszczowym pomaga w odchudzaniu, a w mieszankach spożywany jest jako wiórki kokosowe.

Z Australii, Afryki i Azji pochodzą banany, które są źródłem potasu i nadają musli słodki smak. Znane i doceniane już przez Azteków nasiona Chia - superfood, którego małe ziarenka zawierają w sobie bogactwo minerałów, błonnika i kwasów tłuszczowych omega-3, pochodzą z Ameryki południowej. Uprawia się je w Argentynie, Boliwii, Ekwadorze, czy Gwatemali. Pistacje, które słyną z tego, że każda z nich ma tylko 3 kalorie, pochodzą z Bliskiego Wschodu - uprawia się je m.in. w Afganistanie, Iranie i Kazachstanie. Ananas, który możemy dodać również w postaci liofilizowanej, czyli suszonej w temperaturze poniżej zera, do Polski przybywa m.in. z Kenii i Wybrzeża Kości Słoniowej. Coraz bardziej popularne jagody Goji, bogate w witaminę C, przylatują do nas z Chin, Tybetu i Mongolii. Krajem, który eksportuje do nas brzoskwinie są Chiny, a z Brazylii mamy pełne nienasyconych kwasów tłuszczowych orzechy brazylijskie i nerkowce. Migdały, najszlachetniejsze z orzechów, pochodzą z Azji środkowej i Mniejszej (m.in. Izrael, Jordania, Liban, Turcja), ale dziś trafiają do nas głównie z Ameryki Północnej, która obecnie jest ich największym producentem. Składniki z całego świata stanowią podstawową cechę tego posiłku, czyli różnorodność.

Ratunek na diecie

Stosowanie składników z różnych części świata bywa również ratunkiem dla osób na dietach eliminacyjnych, np. bezglutenowej czy z alergiami i nietolerancjami pokarmowymi. 

Gdy ktoś jest na takiej diecie, a musi dostarczyć organizmowi odpowiednich składników odżywczych, często ma problem wybierając tylko spośród polskich produktów. Zastępowanie ich składnikami mniej znanymi jest wtedy koniecznością, dla prawidłowego zbilansowania diety.

Nie musimy się obawiać, iż produkty egzotyczne będą mniej tolerowane przez nasz organizm. To zawsze można sprawdzić stosując małe ilości przy pierwszym spożyciu.

Polskie akcenty

W musli znajdziemy też składniki, z których dumni są Polacy. Jabłka, truskawki czy jeżyny i czarne porzeczki, to lokalne owoce, które najlepiej smakują, bo… są nasze. Tym bardziej zdrowe, że często uprawiane we własnym ogródku, czy znajomym sadzie. W Polsce uprawiany jest również amarantus, który możemy wkomponować w swoją mieszankę. Tak jak nie ma najlepszego dla wszystkich rodzaju musli, tak dowolność w korzystaniu z różnorodnych składników jest jego największą zaletą. W musli mamy więc dwa w jednym - przyjemność w komponowaniu i zdrowie na talerzu.

Zdanych platformy do sporządzania mieszanek musli wynika, że Polacy najchętniej dodają do nich truskawki i maliny liofilizowane. To nasze, Polskie smaki, a dzięki temu, że owoce te zostały poddane procesowi liofilizacji, przez cały rok zachowują swój kształt, smak, zapach i kolor. 

Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej o procesowi liofilizacji, przeczytaj poprzedni artykuł - "Chrupnij na zdrowie.."


Wróć do wszystkich artykułów

0 Komentarzy do artykułu Cały świat na talerzu.


Komentarz

Następne artykuły

0 Koszyk Do góry